Piosenka na niedzielę – Lily Allen „Fuck You” (w Paryżu)

lilly_allen_its_not_me_its_youW imieniu piosenkarki przepraszam za brzydkie słowo w tytule – choć nie, biorąc pod uwagę fakt, że ową piosenkarką jest słynąca ze swojej buńczuczności Lily Allen, to przepraszać moich czytelników za zaśmiecenie im spokojnej niedzieli tak niecenzuralnym tytułem posta mogę tylko i wyłącznie w swoim własnym imieniu ;-) Zatem tych, których niechcący zgorszyłam, gorąco przepraszam – mam nadzieję, że po obejrzeniu teledysku zrozumiecie, dlaczego nie mogłam się powstrzymać przed jego wstawieniem na bloga… z oryginalnym tytułem właśnie!

Połączenie zaczepnych słów piosenki z typową dla Lily Allen przesłodzoną melodią (czy ktoś jest mi w stanie powiedzieć, z czego zgapioną? bo męczy mnie to strasznie!) oraz spacerem po Paryżu oczami osoby, która bezczelnie dokucza napotkanym po drodze przechodniom i przedmiotom martwym, daje według mnie całkiem fajny efekt. Nie wiem, czy akcja tego żartobliwego teledysku została umieszczona w stolicy Francji właśnie ze względu na jej „niegrzeczność” – ale jeśli tak, to ukłon w stronę Lily (za którą normalnie nie przepadam), bo bardzo mi się ta słodka zadziorność w połączeniu ze słynnym „chamskim Paryżem” podoba!

Proponuję pobawić się w wyłapywanie znajomych paryskich miejsc mijanych przez Lily – ja, oprócz takich oczywistości jak Wieża Eiffla czy Statua Wolności, rozpoznałam jedenastą dzielnicę i Kanał Saint-Martin, „wioskowe” okolice Butte-aux-Cailles w trzynastej dzielnicy, oraz wydaje mi się, że Parc Monceau lub Ogrody Luksemburskie. Ale jak mi ktoś wytknie błąd, to się nie obrażę… (co najwyżej pośpiewam sobie pod nosem refren piosenki ;-))


Powiązane wpisy:

  1. Piosenka na niedzielę – Faith No More „Easy” Live @ Rock en Seine
  2. Piosenka na niedzielę: Coeur de Pirate „Comme des Enfants”
  3. Piosenka na niedzielę – Florent Marchet „Rio Baril”
  4. Piosenka na niedzielę: Soprano „A la bien”
  5. Piosenka na niedzielę – Ariane Moffatt „Je Veux Tout”

posted: Muzyka, Paryż

3 comments

  1. teledysk śmieszny:) ja na tyle Paryża nie znam, abym wiele miejsc poznała…ale pośmiałam się…ja czasem mam taki nastrój, jak to kiedyś napisałam u siebie „wujkostaszkowy”, widzę, że to coś podobnego do tego tytułu:)))

  2. ‚wujkostaszkowy nastroj’ – strasznie fajne okreslenie! mam nadzieje, ze moj wujek Staszek sie nie obrazi jak go uzywac zaczne ;)

  3. no właśnie, to od tego kawału o Wujku Staszku Mistrzu Ciętej Riposty, ale jak wiadomo, wujek Staszek czasem naprawdę pomaga;)

Post a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>