<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Sylwester w Paryżu &#8211; w końcu!</title>
	<atom:link href="http://paryznagoraco.com/2009/12/sylwester-w-paryzu-w-koncu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://paryznagoraco.com/2009/12/sylwester-w-paryzu-w-koncu/</link>
	<description>Nie tylko Wieża Eiffla, żaby i Luwr</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Sep 2010 08:08:52 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: goraca</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2009/12/sylwester-w-paryzu-w-koncu/comment-page-1/#comment-23770</link>
		<dc:creator>goraca</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 Jan 2010 20:04:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4504#comment-23770</guid>
		<description>@invitada, tak, to co jest przygotowywane na Hogmanay w Edynburgu w porownaniu z tym co (nie!) dzieje sie w Paryzu to niebo i ziemia.. Od znajomych tez slyszalam, ze w tym  roku impreza sie bardzo udala (choc byli subiektywni, bo ich kolega byl gwiazda wieczoru ;-)) Ja mimo wszystko nie lubie tego tlumu pijanych ludzi na Princes St - ale zawsze w Edim chodzilam ogladac fajerwerki z Carlton Hill, jesli akurat bawilam sie gdzies w poblizu :-) 

@holly, ja bylam tez pod Lukiem Triumfalnym wlasnie w zeszlym roku, dotarlismy tam pare minut po polnocy, wiec myslelismy, ze przegapilismy fajerwerki... dopoki nas nie oswiecono... Mam nadzieje, ze Twoj tegoroczny Sylwester sie udal!

@czara, dzieki, wirusy wredne, nawet mojemu &#039;goracu&#039; sie nie daja ;-) A w tym roku slyszalam, ze tez bylo cieniutko - podobno Wieza swiecila sie na kolorowo, ale to by bylo na tyle - juz fajerwerka zadnego nie dalo sie uswiadczyc...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@invitada, tak, to co jest przygotowywane na Hogmanay w Edynburgu w porownaniu z tym co (nie!) dzieje sie w Paryzu to niebo i ziemia.. Od znajomych tez slyszalam, ze w tym  roku impreza sie bardzo udala (choc byli subiektywni, bo ich kolega byl gwiazda wieczoru ;-)) Ja mimo wszystko nie lubie tego tlumu pijanych ludzi na Princes St &#8211; ale zawsze w Edim chodzilam ogladac fajerwerki z Carlton Hill, jesli akurat bawilam sie gdzies w poblizu :-) </p>
<p>@holly, ja bylam tez pod Lukiem Triumfalnym wlasnie w zeszlym roku, dotarlismy tam pare minut po polnocy, wiec myslelismy, ze przegapilismy fajerwerki&#8230; dopoki nas nie oswiecono&#8230; Mam nadzieje, ze Twoj tegoroczny Sylwester sie udal!</p>
<p>@czara, dzieki, wirusy wredne, nawet mojemu &#8216;goracu&#8217; sie nie daja ;-) A w tym roku slyszalam, ze tez bylo cieniutko &#8211; podobno Wieza swiecila sie na kolorowo, ale to by bylo na tyle &#8211; juz fajerwerka zadnego nie dalo sie uswiadczyc&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: czara</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2009/12/sylwester-w-paryzu-w-koncu/comment-page-1/#comment-23765</link>
		<dc:creator>czara</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 Jan 2010 13:07:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4504#comment-23765</guid>
		<description>Ojej, to życzę Ci Gorąca wytępienia wirusów swoim własnym ciepłem ;) A propos naszych zawodów sylwestrowych (Holly - dokładnie to samo &quot;nic&quot; przeżyłam parę lat temu w Paryżu;) - jak się udało w tym roku pod wieżą Eiffela? Wiesz może?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ojej, to życzę Ci Gorąca wytępienia wirusów swoim własnym ciepłem ;) A propos naszych zawodów sylwestrowych (Holly &#8211; dokładnie to samo &#8220;nic&#8221; przeżyłam parę lat temu w Paryżu;) &#8211; jak się udało w tym roku pod wieżą Eiffela? Wiesz może?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: holly</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2009/12/sylwester-w-paryzu-w-koncu/comment-page-1/#comment-23755</link>
		<dc:creator>holly</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 Jan 2010 23:41:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4504#comment-23755</guid>
		<description>No dobrze, to i ja sie podziele moimi bardzo nieudanymi wrazeniami z ubieglorocznego Sylwestra w Paryzu! Przeprowadzalam sie na wariackich papierach 29 grudnia-a po co... po to, zeby spedzic Sylwestra w Paryzu! Bo moj syn byl z dziewczyna ze Stanow i koniecznie, koniecznie...Przyszlismy pod Luk Triumfalny o godz. 24 i nie dzialo sie absolutnie, ale to absolutnie nic. Nie pamietam nawet, czy wieza Eiffla byla oswietlona...Zgroza! Zadnej muzyki, zadnych fajerwerkow... Z rozmarzeniem wspominalam Sylwestra z ubieglego roku spedzonego w jakims dworku na wsi na Podlasiu, gdzie gospodarz zafundowal nam niesamowite fajerwerki, kulig, pieczonego dzika i nie wiem co jeszcze.
Od ubieglego roku przyrzeklam sobie, ze nigdy wiecej w Sylwestra nie bede w Paryzu...i slowa dotrzymalam.
Pozdrawiam bardzo cieplo z bardzo zimnego paryskiego mieszkania.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No dobrze, to i ja sie podziele moimi bardzo nieudanymi wrazeniami z ubieglorocznego Sylwestra w Paryzu! Przeprowadzalam sie na wariackich papierach 29 grudnia-a po co&#8230; po to, zeby spedzic Sylwestra w Paryzu! Bo moj syn byl z dziewczyna ze Stanow i koniecznie, koniecznie&#8230;Przyszlismy pod Luk Triumfalny o godz. 24 i nie dzialo sie absolutnie, ale to absolutnie nic. Nie pamietam nawet, czy wieza Eiffla byla oswietlona&#8230;Zgroza! Zadnej muzyki, zadnych fajerwerkow&#8230; Z rozmarzeniem wspominalam Sylwestra z ubieglego roku spedzonego w jakims dworku na wsi na Podlasiu, gdzie gospodarz zafundowal nam niesamowite fajerwerki, kulig, pieczonego dzika i nie wiem co jeszcze.<br />
Od ubieglego roku przyrzeklam sobie, ze nigdy wiecej w Sylwestra nie bede w Paryzu&#8230;i slowa dotrzymalam.<br />
Pozdrawiam bardzo cieplo z bardzo zimnego paryskiego mieszkania.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: una invitada</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2009/12/sylwester-w-paryzu-w-koncu/comment-page-1/#comment-23747</link>
		<dc:creator>una invitada</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 Jan 2010 11:41:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4504#comment-23747</guid>
		<description>w tym roku takze stanelo, nie wiem, bo nie bylam, ale znajomi byli i podobno bylo swietnie. Nowy Rok witalam w ten sposob raz tylko w Edynburgu i zastrzezen nie mam zadnych. dwa przedostatnie lata byly odwolane, bo strasznie wialo, ale w tym roku pogoda byla przednia. pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>w tym roku takze stanelo, nie wiem, bo nie bylam, ale znajomi byli i podobno bylo swietnie. Nowy Rok witalam w ten sposob raz tylko w Edynburgu i zastrzezen nie mam zadnych. dwa przedostatnie lata byly odwolane, bo strasznie wialo, ale w tym roku pogoda byla przednia. pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: goraca</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2009/12/sylwester-w-paryzu-w-koncu/comment-page-1/#comment-23734</link>
		<dc:creator>goraca</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2010 17:19:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4504#comment-23734</guid>
		<description>@chiara, chihiro - tak, Sylwester w kameralnym gronie zaprzyjaznionym jest zdecydowanie najlepsza opcja i chyba nie tylko w Paryzu? ;-)

@czara, ja do samego Paryza per se w noc sylwestrowa zastrzezen nie mam, ale na pewno bede odradzac ludziom witanie Nowego Roku na paryskich ulicach (hm, w sumie to ja nie lubie takich sylwestrowych ulicznych spedow nigdzie, nawet slynny edynburski Hogmanay, gdzie w przeciwienstwie do Paryza, miasto staje na wysokosci zadania - ale nawet najlepsze koncerty i kaskady fajerwerkow z zamkowego wzgorza nie przekonaly mnie do spedzania paru zimnych i wietrznych godzin w pijanym tlumie)

Szczesliwego Nowego Roku tez Wam zycze - ja moj rozpoczelam wstretnym grypskiem, mam nadzieje, ze reszta bedzie lepsza niz poczatek ;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@chiara, chihiro &#8211; tak, Sylwester w kameralnym gronie zaprzyjaznionym jest zdecydowanie najlepsza opcja i chyba nie tylko w Paryzu? ;-)</p>
<p>@czara, ja do samego Paryza per se w noc sylwestrowa zastrzezen nie mam, ale na pewno bede odradzac ludziom witanie Nowego Roku na paryskich ulicach (hm, w sumie to ja nie lubie takich sylwestrowych ulicznych spedow nigdzie, nawet slynny edynburski Hogmanay, gdzie w przeciwienstwie do Paryza, miasto staje na wysokosci zadania &#8211; ale nawet najlepsze koncerty i kaskady fajerwerkow z zamkowego wzgorza nie przekonaly mnie do spedzania paru zimnych i wietrznych godzin w pijanym tlumie)</p>
<p>Szczesliwego Nowego Roku tez Wam zycze &#8211; ja moj rozpoczelam wstretnym grypskiem, mam nadzieje, ze reszta bedzie lepsza niz poczatek ;-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: czara</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2009/12/sylwester-w-paryzu-w-koncu/comment-page-1/#comment-23702</link>
		<dc:creator>czara</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Jan 2010 23:56:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4504#comment-23702</guid>
		<description>Niestety i ja należę do zawiedzionych paryskim sylwestrem. W dzikim tłumie bezskutecznie czekałam na fajerwerki, to chyba zawód życia był ;) Na dodatek był bardzo chora i nie powinnam była wcale wychodzić z łóżka. Potem przegapiłam ostatnie metro do akademika (przegapiłam to źle powiedziane, utknęłam w innej lini, wciśnięta między pasażerów a rurkę do trzymania się), który to mieścił się w Saint-Denis... Potem błąkałam się po mieście czekając na autobus i na dodatek nie zdobyłam się na odwagę, żeby zadzwonić do D. (znałam go wtedy tylko z jednego przypadkowego spotkania). Za to w nocnym autobusie miałam mnóstwo wolnych miejsc, bo słysząc mój kaszel, pasażerowie ze wstrętem przechodzili na drugą stronę pojazdu ;) I choć teraz wspominam to wszystko ze śmiechem, to od tamtej pory w Sylwestra wybieram miejsca z dala od Paryża.

Cela dit, życzę Ci wszystkiego dobrego w nowym roku, a nam nieustających inspiracji paryskich płynących z Twoich notek :)

Twoja czara</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niestety i ja należę do zawiedzionych paryskim sylwestrem. W dzikim tłumie bezskutecznie czekałam na fajerwerki, to chyba zawód życia był ;) Na dodatek był bardzo chora i nie powinnam była wcale wychodzić z łóżka. Potem przegapiłam ostatnie metro do akademika (przegapiłam to źle powiedziane, utknęłam w innej lini, wciśnięta między pasażerów a rurkę do trzymania się), który to mieścił się w Saint-Denis&#8230; Potem błąkałam się po mieście czekając na autobus i na dodatek nie zdobyłam się na odwagę, żeby zadzwonić do D. (znałam go wtedy tylko z jednego przypadkowego spotkania). Za to w nocnym autobusie miałam mnóstwo wolnych miejsc, bo słysząc mój kaszel, pasażerowie ze wstrętem przechodzili na drugą stronę pojazdu ;) I choć teraz wspominam to wszystko ze śmiechem, to od tamtej pory w Sylwestra wybieram miejsca z dala od Paryża.</p>
<p>Cela dit, życzę Ci wszystkiego dobrego w nowym roku, a nam nieustających inspiracji paryskich płynących z Twoich notek :)</p>
<p>Twoja czara</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Chihiro</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2009/12/sylwester-w-paryzu-w-koncu/comment-page-1/#comment-23682</link>
		<dc:creator>Chihiro</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2010 14:59:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4504#comment-23682</guid>
		<description>Spedzilam kiedys Sylwestra wlasnie na Champs Elysees i musze przyznac, ze to byl koszmar. Zwlaszcza, ze spotkalo nas bardzo niemile zdarzenie z arabskimi nastolatkami... A knajpki serwuja o tej porze menu bardzo malo roznorodne, za to po bardzo wygorowanych cenach (przekonalismy sie sami). Nie, jesli Sylwester w Paryzu, to na jakiejs malej, kameralnej prywatce z przyjaciolmi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Spedzilam kiedys Sylwestra wlasnie na Champs Elysees i musze przyznac, ze to byl koszmar. Zwlaszcza, ze spotkalo nas bardzo niemile zdarzenie z arabskimi nastolatkami&#8230; A knajpki serwuja o tej porze menu bardzo malo roznorodne, za to po bardzo wygorowanych cenach (przekonalismy sie sami). Nie, jesli Sylwester w Paryzu, to na jakiejs malej, kameralnej prywatce z przyjaciolmi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: chiara76</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2009/12/sylwester-w-paryzu-w-koncu/comment-page-1/#comment-23679</link>
		<dc:creator>chiara76</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2010 11:19:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4504#comment-23679</guid>
		<description>ja chyba bym chciała kiedyś przywitać NR w Paryżu, ale właśnie nie w tłumie, a gdzieś tam sobie, gdzie bym wybrała. A może w jakiejś miłej knajpce na obżarstwie?:)
Pozdrawiam w Nowym Roku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ja chyba bym chciała kiedyś przywitać NR w Paryżu, ale właśnie nie w tłumie, a gdzieś tam sobie, gdzie bym wybrała. A może w jakiejś miłej knajpce na obżarstwie?:)<br />
Pozdrawiam w Nowym Roku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
