<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Żar tropików i śniegi Kilimandżaro, czyli zimowa migracja na południe</title>
	<atom:link href="http://paryznagoraco.com/2010/01/zar-tropikow-i-sniegi-kilimandzaro-czyli-zimowa-migracja-na-poludnie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://paryznagoraco.com/2010/01/zar-tropikow-i-sniegi-kilimandzaro-czyli-zimowa-migracja-na-poludnie/</link>
	<description>Nie tylko Wieża Eiffla, żaby i Luwr</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Sep 2010 08:08:52 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Sagan</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2010/01/zar-tropikow-i-sniegi-kilimandzaro-czyli-zimowa-migracja-na-poludnie/comment-page-1/#comment-24527</link>
		<dc:creator>Sagan</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Feb 2010 19:12:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4521#comment-24527</guid>
		<description>I to mi sie podoba~!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>I to mi sie podoba~!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: goraca</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2010/01/zar-tropikow-i-sniegi-kilimandzaro-czyli-zimowa-migracja-na-poludnie/comment-page-1/#comment-24099</link>
		<dc:creator>goraca</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 23 Jan 2010 09:17:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4521#comment-24099</guid>
		<description>@M, historia rzeczywiscie niezla :D Choc o wiele bardziej niz chlopcow zal mi owego losia... biedaczyna sie musial przestraszyc ;)

@czara, no jakos tak wyszlo, ze ostatnio z Paryzem jestem troche na bakier... i tez mi z tego powodu przykro, ale wiesz jak jest, czasem nawet te najbardziej &#039;gorace&#039; zwiazki sie na jakis czas ochladzaja ;) Mam nadzieje, ze po powrocie z Afryki tak bede steskniona za Paryzem, ze znowu wroce do kilku notek tygodniowo - przynajmniej taki jest plan ;) 
Hm, a jesli chodzi o &#039;safari na talerzu&#039; to tez mam, ze tak powiem ambiwalentne odczucia... tak czy siak miejsce planujemy odwiedzic, a w jakim stopniu z niego skorzystamy - to wyjdzie w praniu :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@M, historia rzeczywiscie niezla :D Choc o wiele bardziej niz chlopcow zal mi owego losia&#8230; biedaczyna sie musial przestraszyc ;)</p>
<p>@czara, no jakos tak wyszlo, ze ostatnio z Paryzem jestem troche na bakier&#8230; i tez mi z tego powodu przykro, ale wiesz jak jest, czasem nawet te najbardziej &#8216;gorace&#8217; zwiazki sie na jakis czas ochladzaja ;) Mam nadzieje, ze po powrocie z Afryki tak bede steskniona za Paryzem, ze znowu wroce do kilku notek tygodniowo &#8211; przynajmniej taki jest plan ;)<br />
Hm, a jesli chodzi o &#8217;safari na talerzu&#8217; to tez mam, ze tak powiem ambiwalentne odczucia&#8230; tak czy siak miejsce planujemy odwiedzic, a w jakim stopniu z niego skorzystamy &#8211; to wyjdzie w praniu :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: czara</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2010/01/zar-tropikow-i-sniegi-kilimandzaro-czyli-zimowa-migracja-na-poludnie/comment-page-1/#comment-24087</link>
		<dc:creator>czara</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 13:20:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4521#comment-24087</guid>
		<description>Gorąca, wierzę że to będzie wspaniała podróż i już zapisuję się na prenumeratę nowego bloga :) Muszę jednak wyznać, że niezmiernie mi przykro, że blog paryski zahibernował się, bo przynajmniej dla mnie, wypełniał ważną niszę w blogosferze... No nic, będę cierpliwie czekać. :)
Co do wyjazdu, mam jednak nadzieję, że po kulinarnych degustacjach zostaną jeszcze jakieś antylopy i zebry w Afryce? ;) Ja osobiście nie jestem wegetarianką, ale polskich misiów czy żubrów bym nie skosztowała, już przy strusiu miałam ogromny dysonans. ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gorąca, wierzę że to będzie wspaniała podróż i już zapisuję się na prenumeratę nowego bloga :) Muszę jednak wyznać, że niezmiernie mi przykro, że blog paryski zahibernował się, bo przynajmniej dla mnie, wypełniał ważną niszę w blogosferze&#8230; No nic, będę cierpliwie czekać. :)<br />
Co do wyjazdu, mam jednak nadzieję, że po kulinarnych degustacjach zostaną jeszcze jakieś antylopy i zebry w Afryce? ;) Ja osobiście nie jestem wegetarianką, ale polskich misiów czy żubrów bym nie skosztowała, już przy strusiu miałam ogromny dysonans. ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: M.</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2010/01/zar-tropikow-i-sniegi-kilimandzaro-czyli-zimowa-migracja-na-poludnie/comment-page-1/#comment-24082</link>
		<dc:creator>M.</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 09:07:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4521#comment-24082</guid>
		<description>W takich momentach zawsze przypomina mi się opowieść mojego szefa o jego znajomym, który wybrał się na trip po lodowych ostępach skandynawskich. Piękne, porządne auto 4x4, pruli przez pustkowie jakieś i bum! Potrącili łosia. Łoś padł, auto ledwo bo ledwo, ale przeżyło.
Chłopcy stwierdzili, że z nich rasowi traperzy i co się będzie mięsko marnowało - załadowali truchło łosia na tył samochodu. 
Nie ujechali 5 kilometrów...
Ledwo udało im się z samochodu uciec, gdy łoś dostał furii, wyrwał dach, zdemolował doszczętnie auto i pobiegł do lasu.

A oni zostali na środku skandynawskiego końca świata.

:D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W takich momentach zawsze przypomina mi się opowieść mojego szefa o jego znajomym, który wybrał się na trip po lodowych ostępach skandynawskich. Piękne, porządne auto 4&#215;4, pruli przez pustkowie jakieś i bum! Potrącili łosia. Łoś padł, auto ledwo bo ledwo, ale przeżyło.<br />
Chłopcy stwierdzili, że z nich rasowi traperzy i co się będzie mięsko marnowało &#8211; załadowali truchło łosia na tył samochodu.<br />
Nie ujechali 5 kilometrów&#8230;<br />
Ledwo udało im się z samochodu uciec, gdy łoś dostał furii, wyrwał dach, zdemolował doszczętnie auto i pobiegł do lasu.</p>
<p>A oni zostali na środku skandynawskiego końca świata.</p>
<p>:D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: goraca</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2010/01/zar-tropikow-i-sniegi-kilimandzaro-czyli-zimowa-migracja-na-poludnie/comment-page-1/#comment-23974</link>
		<dc:creator>goraca</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 10:37:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4521#comment-23974</guid>
		<description>@Chihiro tak, chyba czytalam o tym samym barze... i musze przyznac, ze opis menu nawet dla mnie, osoby miesozernej, brzmial dosc makabrycznie - takie &#039;safari w wersji grillowanej&#039; ;-) Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Chihiro tak, chyba czytalam o tym samym barze&#8230; i musze przyznac, ze opis menu nawet dla mnie, osoby miesozernej, brzmial dosc makabrycznie &#8211; takie &#8217;safari w wersji grillowanej&#8217; ;-) Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Chihiro</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2010/01/zar-tropikow-i-sniegi-kilimandzaro-czyli-zimowa-migracja-na-poludnie/comment-page-1/#comment-23973</link>
		<dc:creator>Chihiro</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 10:31:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4521#comment-23973</guid>
		<description>Byc moze bylam nawet w tym wlasnie barze (choc pewnosci nie mam, pewnie jest takich miejsc wiecej niz jedno), bo pamietam, ze byl pod Nairobi, w wielkim namiocie i podawano wylacznie rarytasy, jak mieso antylopy, zebry i jakichs innych zwierzat, ktore kilka dni wczesniej widzialam biegajace zywo w naturze. Teraz mi sie to wydaje makabryczne, ale wtedy wzgledy humanitarne mialam mocno stepione. 
W kazdym razie - wielu wrazen zycze!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Byc moze bylam nawet w tym wlasnie barze (choc pewnosci nie mam, pewnie jest takich miejsc wiecej niz jedno), bo pamietam, ze byl pod Nairobi, w wielkim namiocie i podawano wylacznie rarytasy, jak mieso antylopy, zebry i jakichs innych zwierzat, ktore kilka dni wczesniej widzialam biegajace zywo w naturze. Teraz mi sie to wydaje makabryczne, ale wtedy wzgledy humanitarne mialam mocno stepione.<br />
W kazdym razie &#8211; wielu wrazen zycze!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: goraca</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2010/01/zar-tropikow-i-sniegi-kilimandzaro-czyli-zimowa-migracja-na-poludnie/comment-page-1/#comment-23972</link>
		<dc:creator>goraca</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 08:51:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4521#comment-23972</guid>
		<description>Dziekuje Wam za komentarze, wyjezdzamy za dwa tygodnie, kupa rzeczy do zalatwienia jeszcze! Zaczelam pisac pod innym adresem (o &lt;a href=&quot;http://annagough.wordpress.com&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt;, przepraszam za chwilowe niedopieszczenie graficzne bloga ;-)) - podejrzewam, ze do wyjazdu to beda takie notki bardzo &#039;na goraco&#039;, pisane w skradzionych chwilach, ale chcialabym troche tresci tam zamiescic, bo sama przekonalam sie o tym, jak trudno znalezc sprawdzone informacje z pierwszej reki planujac samodzielnie wyjazd w te strony. O Zanzibarze tez bedzie... ;-)

@Chihiro, mieso jem (i niestety bardzo lubie, choc staram sie uwazac na to, skad pochodzi), jesli bedzie wiec okazja to antylopy sprobuje, czytalam o rewelacyjnym grill-barze gdzies pod Nairobi, gdzie mozna sie takimi specjalami zajadac - dla mnie zreszta probowanie wszelkich kulinarnych egzotycznosci to zawsze zelazny punkt podrozy :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziekuje Wam za komentarze, wyjezdzamy za dwa tygodnie, kupa rzeczy do zalatwienia jeszcze! Zaczelam pisac pod innym adresem (o <a target="_blank" href="http://annagough.wordpress.com"  rel="nofollow">tutaj</a>, przepraszam za chwilowe niedopieszczenie graficzne bloga ;-)) &#8211; podejrzewam, ze do wyjazdu to beda takie notki bardzo &#8216;na goraco&#8217;, pisane w skradzionych chwilach, ale chcialabym troche tresci tam zamiescic, bo sama przekonalam sie o tym, jak trudno znalezc sprawdzone informacje z pierwszej reki planujac samodzielnie wyjazd w te strony. O Zanzibarze tez bedzie&#8230; ;-)</p>
<p>@Chihiro, mieso jem (i niestety bardzo lubie, choc staram sie uwazac na to, skad pochodzi), jesli bedzie wiec okazja to antylopy sprobuje, czytalam o rewelacyjnym grill-barze gdzies pod Nairobi, gdzie mozna sie takimi specjalami zajadac &#8211; dla mnie zreszta probowanie wszelkich kulinarnych egzotycznosci to zawsze zelazny punkt podrozy :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Chihiro</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2010/01/zar-tropikow-i-sniegi-kilimandzaro-czyli-zimowa-migracja-na-poludnie/comment-page-1/#comment-23965</link>
		<dc:creator>Chihiro</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 Jan 2010 20:59:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4521#comment-23965</guid>
		<description>Cudownie! Ja spedzilam w Kenii na safari w parku Tsavo moje 16-te urodziny (obchodze w lutym) i byly to z pewnoscia jedne ze wspanialszych urodzin. Jestem pewna, ze wrocisz pelna wrazen, energii i naladowana sloncem, czego Ci goraco zycze. 
Jesli jadasz mieso, koniecznie sprobuj antylopy (pamietam, ze mieso antylopy bylo jednym z niewielu w moim zyciu, po ktorym nie mialam odruchu wymiotnego - to znaczy, ze bylo naprawde bardzo dobre).
Pozdrawiam goraco!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cudownie! Ja spedzilam w Kenii na safari w parku Tsavo moje 16-te urodziny (obchodze w lutym) i byly to z pewnoscia jedne ze wspanialszych urodzin. Jestem pewna, ze wrocisz pelna wrazen, energii i naladowana sloncem, czego Ci goraco zycze.<br />
Jesli jadasz mieso, koniecznie sprobuj antylopy (pamietam, ze mieso antylopy bylo jednym z niewielu w moim zyciu, po ktorym nie mialam odruchu wymiotnego &#8211; to znaczy, ze bylo naprawde bardzo dobre).<br />
Pozdrawiam goraco!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Claire</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2010/01/zar-tropikow-i-sniegi-kilimandzaro-czyli-zimowa-migracja-na-poludnie/comment-page-1/#comment-23950</link>
		<dc:creator>Claire</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Jan 2010 22:05:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4521#comment-23950</guid>
		<description>Że też musiałam przecyztać tą notatkę! Teraz aż skręcam się z zazdrości!!! 
Na pewno będzie wspaniale! Wyszalej się za wszystkich, którzy muszą zostać w Paryżu i pozdawać wszystkie swoje partiels a la fac! 
A na dobry początek gorrrące uściski!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Że też musiałam przecyztać tą notatkę! Teraz aż skręcam się z zazdrości!!!<br />
Na pewno będzie wspaniale! Wyszalej się za wszystkich, którzy muszą zostać w Paryżu i pozdawać wszystkie swoje partiels a la fac!<br />
A na dobry początek gorrrące uściski!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: una invitada</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2010/01/zar-tropikow-i-sniegi-kilimandzaro-czyli-zimowa-migracja-na-poludnie/comment-page-1/#comment-23815</link>
		<dc:creator>una invitada</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Jan 2010 20:21:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4521#comment-23815</guid>
		<description>oj, super. bede czekac na stronki adres i maaaaaaaaase zdjec i opisow.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>oj, super. bede czekac na stronki adres i maaaaaaaaase zdjec i opisow.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
