<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Paryż na Gorąco</title>
	<atom:link href="http://paryznagoraco.com/category/blogowy-off-topic/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://paryznagoraco.com</link>
	<description>Nie tylko Wieża Eiffla, żaby i Luwr</description>
	<lastBuildDate>Wed, 11 Apr 2012 09:22:28 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<meta name="generator" content="NewsPress 1.0" />
		<item>
		<title>Europejskie Dni Dziedzictwa, nowe technologie i Facebook</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2010/09/europejskie-dni-dziedzictwa-nowe-technologie-i-facebook/</link>
		<comments>http://paryznagoraco.com/2010/09/europejskie-dni-dziedzictwa-nowe-technologie-i-facebook/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Sep 2010 08:50:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>goraca</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blogowy Off Topic]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Paryż]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=5039</guid>
		<description><![CDATA[Zacznę od przypomnienia o tym, że w ten weekend mamy Journées européennes du patrimoine, czyli Europejskie Dni Dziedzictwa. Jeśli chcecie obejrzeć narodowe muzea, budynki administracji państwowej (w tym paryski Hôtel &#8230; <a class="readmore" href="http://paryznagoraco.com/2010/09/europejskie-dni-dziedzictwa-nowe-technologie-i-facebook/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>


Powiązane wpisy:<ol><li><a href='http://paryznagoraco.com/2009/09/europejskie-dni-dziedzictwa-w-paryzu-gratka-dla-oszczednych-i-ciekawskich/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Europejskie Dni Dziedzictwa w Paryżu &#8211; gratka dla oszczędnych i ciekawskich'>Europejskie Dni Dziedzictwa w Paryżu &#8211; gratka dla oszczędnych i ciekawskich</a></li><li><a href='http://paryznagoraco.com/2009/08/blogowy-update/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Blogowy update: nowe materiały do nauki francuskiego'>Blogowy update: nowe materiały do nauki francuskiego</a></li><li><a href='http://paryznagoraco.com/2009/10/blogowy-urlop/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Blogowy urlop'>Blogowy urlop</a></li></ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://paryznagoraco.com/wp-content/uploads/2010/09/viewmultimediadocument-150x150.jpg" alt="viewmultimediadocument" title="viewmultimediadocument" width="150" height="150" class="alignleft size-thumbnail wp-image-5040" />Zacznę od przypomnienia o tym, że w ten weekend mamy <strong><a target="_blank" href="http://www.journeesdupatrimoine.culture.fr/node/133" >Journées européennes du patrimoine</a></strong>, czyli Europejskie Dni Dziedzictwa. Jeśli chcecie obejrzeć narodowe muzea, budynki administracji państwowej (w tym paryski Hôtel de Ville oraz jego nową bibliotekę), i inne ważne instytucje francuskie (jak chociażby <a target="_blank" href="http://www.lido.fr/" >kabaret Lido</a>!), radzę przestać czytać dalej tego bloga, tylko sprawdzić szybko <a target="_blank" href="http://www.paris.fr/portail/accueil/Portal.lut?page_id=9652&#038;document_type_id=4&#038;document_id=89666&#038;portlet_id=23762" >tutaj</a> co was najbardziej interesuje i pędem pobiec stanąć w kolejce do owych atrakcji, bo Francuzi takie imprezy uwielbiają, więc i kolejki potrafią być długie ;-) Przy okazji miło mi zauważyć, że francuskie instytucje stanęły na wysokości zadania jeśli chodzi o adopcję nowych technologii. Z okazji święta stworzono <a target="_blank" href="http://www.paris.fr/portail/loisirs/Portal.lut?page_id=9101&#038;document_type_id=2&#038;document_id=90004&#038;portlet_id=22109" >Patrimap</a>, specjalną aplikację na iPhone&#8217;a (i iPada), która ma za zadanie pomóc w odkrywaniu narodowego dziedzictwa. (Możnaby zapytać dlaczego tylko na iPhone&#8217;a, ale nie czepiajmy się szczegółów &#8211; generalnie jestem pod wrażeniem!)</p>
<p>Paryskie życie kulturalne wróciło do życia pełną gębą, dzieje się naprawdę dużo &#8211; niestety ja tej jesieni dużo czasu spędzam poza Paryżem i nie zawsze jestem w stanie na bieżąco na tym blogu Was o tym informować. Na szczęście jest Facebook, gdzie podesłanie ciekawego linka z komentarzem nie wymaga praktycznie żadnego czasu i może być zrobione przez telefon w biegu &#8211; wszystkich, którzy chcieliby się dowiadywać na czas o ciekawych wydarzeniach i inicjatywach paryskich, zapraszam więc na stronę <a target="_blank" href="http://www.facebook.com/#!/paryznagoraco?ref=search" >Paryż na Gorąco na Facebooku</a>! Zapraszam też to dzielenia się waszymi sugestiami i odkryciami &#8211; w końcu portale społecznościowe to narzędzia interaktywne i fajnie byłoby z tej strony zrobić miejsce dialogu na temat Paryża. Na stronę dostaniecie się albo klikając w zakładkę <a target="_blank" href="http://www.facebook.com/paryznagoraco" >Facebook</a> powyżej, albo udając się pod adres <a target="_blank" href="http://www.facebook.com/paryznagoraco" >www.facebook.com/paryznagoraco</a>. Gorąco zapraszam! :-)</p>
<p>PS. Dłuższe blogowe wpisy będą się oczywiście nadal pojawiać, na to jednak potrzeba ciut więcej czasu, który nie zawsze jest pod dostatkiem &#8211; no a poza tym idźmy w ślad za Paryżem i korzystajmy z nowych narzędzi ;-) Choć aplikacji na iPhone&#8217;a jeszcze nie stworzyłam&#8230;</p>


<p>Powiązane wpisy:<ol><li><a href='http://paryznagoraco.com/2009/09/europejskie-dni-dziedzictwa-w-paryzu-gratka-dla-oszczednych-i-ciekawskich/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Europejskie Dni Dziedzictwa w Paryżu &#8211; gratka dla oszczędnych i ciekawskich'>Europejskie Dni Dziedzictwa w Paryżu &#8211; gratka dla oszczędnych i ciekawskich</a></li><li><a href='http://paryznagoraco.com/2009/08/blogowy-update/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Blogowy update: nowe materiały do nauki francuskiego'>Blogowy update: nowe materiały do nauki francuskiego</a></li><li><a href='http://paryznagoraco.com/2009/10/blogowy-urlop/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Blogowy urlop'>Blogowy urlop</a></li></ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paryznagoraco.com/2010/09/europejskie-dni-dziedzictwa-nowe-technologie-i-facebook/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łapanie Yves Saint Laurenta za ogon &#8211; czyli o tym, co miało być, a czego nie było</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2010/09/lapanie-yves-saint-laurenta-za-ogon-czyli-o-tym-co-mialo-byc-a-czego-nie-bylo/</link>
		<comments>http://paryznagoraco.com/2010/09/lapanie-yves-saint-laurenta-za-ogon-czyli-o-tym-co-mialo-byc-a-czego-nie-bylo/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Sep 2010 21:41:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>goraca</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blogowy Off Topic]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4924</guid>
		<description><![CDATA[Mesdames et Monsieurs, wystarczyły niecałe dwa lata, bym ze zwyczajnej Gorącej stała się Prawdziwą Paryżanką! Taką, która bez słowa znika na cały sierpień i której nie ma aż do wrześniowego &#8230; <a class="readmore" href="http://paryznagoraco.com/2010/09/lapanie-yves-saint-laurenta-za-ogon-czyli-o-tym-co-mialo-byc-a-czego-nie-bylo/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>


Powiązane wpisy:<ol><li><a href='http://paryznagoraco.com/2010/09/europejskie-dni-dziedzictwa-nowe-technologie-i-facebook/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Europejskie Dni Dziedzictwa, nowe technologie i Facebook'>Europejskie Dni Dziedzictwa, nowe technologie i Facebook</a></li></ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://paryznagoraco.com/wp-content/uploads/2010/09/robe-mondrian-yves-saint-laurent-1960-254x400.jpg" alt="robe-mondrian-yves-saint-laurent-1960" title="robe-mondrian-yves-saint-laurent-1960" width="150" class="alignleft size-medium wp-image-4923" />Mesdames et Monsieurs, wystarczyły niecałe dwa lata, bym ze zwyczajnej Gorącej stała się Prawdziwą Paryżanką! Taką, która bez słowa znika na cały sierpień i której nie ma aż do wrześniowego masowego powrotu Paryżan do życia, zwanego lokalnie<em> la rentrée</em>. (I aby rozwiać wszelkie wątpliwości od razu zaznaczam, że do tego dla większości śmiertelników niedoścignionego ideału jakim jest <em>la Parisienne</em> udało mi się dojść tylko i wyłącznie pod tym jednym jedynym względem &#8211; jeśli chodzi o szyk, grację, owo mityczne <em>je ne sais quoi</em>, no i przede wszystkim odpowiedni <em>attitude</em> &#8211; dający się wdzięcznie podsumować <a href="http://paryznagoraco.com/2009/09/jak-zostac-paryzaninem-w-godzine/" >wyniosłym<em> pfff!</em> jako reakcją na wszystko</a> &#8211; to jeszcze długa i żmudna droga przede mną&#8230;) </p>
<p>Niestety Paryżanką okazałam się mocno początkującą, bo podczas gdy weteranki gatunku grzały gibkie kibicie na Lazurowym Wybrzeżu, ja cały sierpień przesiedziałam na piątym piętrze kamienicy w dziewiętnastej dzielnicy. W temacie francuskie wakacje do powiedzenia mam więc niewiele. Co gorsza, nie potrafię nawet opowiedzieć Wam o tym, jak fajnie było w opustoszałym w sierpniu Paryżu, z pozamykanymi sklepami i bez gburowatych autochtonów, nie mogę za bardzo pośmiać się z tłumu amerykańskich turystów, którzy mają czelność podziwiać Skarby Francuskiej Cywilizacji w szortach (bo ze skarpetek do sandałów <a target="_blank" href="http://pocketchange.become.com/2010/07/socks-with-sandals.html" >w tym roku już się nie śmiejemy</a>), tudzież poironizować na temat mało wysublimowanej gawiedzi, która korzystała z uroków <a target="_blank" href="http://www.paris-plages.fr/" >nadsekwańskich plaży</a>. </p>
<p>O ile przegapienie wyludnionych ulic, rozentuzjazmowanych Jankesów oraz zmoczonych deszczem leżaków i palm na chodnikach jakoś przełknęłam, odpuszczenie paru innych letnich atrakcji paryskich (filmowe wieczory w Villette, darmowy koncert Tricky&#8217;ego pod ratuszem, parę ciekawych wystaw, <a target="_blank" href="http://www.rockenseine.com/en/" >Rock-en-Seine</a>!) przyszło mi już trochę trudniej&#8230; choć melduję, że przeżyłam. Z sierpniowego letargu wyrwałam się dopiero w zeszłą niedzielę, gdy uświadomiłam sobie, że to ostatni dzień <a target="_blank" href="http://www.yslretrospective.com/" >retrospektywy Yves Saint Laurenta w Petit Palais</a>, którą koniecznie chciałam zobaczyć (i &#8211; nie uwierzycie &#8211; opisać na blogu!). Niestety okazało się, że nie tylko ja zostawiłam sobie YSL na ostatni moment&#8230; Po wyjściu z metra na Polach Elizejskich zobaczyłam tak wielką kolejkę spóźnialskich, że chciałoby się napisać &#8222;pocałowałam klamkę&#8221; &#8211; gdyby nie to, że aby dostać się do tej klamki musiałabym się najpierw przebić przez tłum kilkuset zniecierpliwionych Paryżan. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że do wystawy zrobiłam pierwsze podejście już dwa tygodnie wcześniej, nie wzięłam jednak pod uwagę faktu, że w Paryżu można zamknąć muzeum z okazji religijnego święta i nie wspomnieć o tym fakcie na stronie internetowej&#8230; <em>Ah beh</em>, widocznie ja i Yves nie byliśmy sobie pisani, moja jedyna próba zrobienia czegoś kulturalnego tego lata (choć nie jestem pewna, czy wystawa mody plasuje się zbyt wysoko w hierarchii wydarzeń kulturalnych) spełzła na niczym &#8211; a ja kupiłam sobie na pocieszenie Vogue&#8217;a oraz&#8230; <a target="_blank" href="http://www.yslretrospective.com/" >obejrzałam stronę wystawy</a>.</p>
<p>Co w takim razie porabiałam tego lata? Ano po pierwsze łączyłam się w bólu (oraz w uziemieniu w mieszkaniu) z moim <em>chéri</em>, któremu przydarzyło się wylądować na dwa miesiące w gipsie &#8211; trochę jakby z mojej winy, a raczej mojego wyjątkowo złośliwie zapodanego tenisowego serwu&#8230; Po drugie &#8211; pracowałam. Podjęłam odważną decyzję o przecięciu wszystkich łączących mnie z innymi więzów zawodowych i poświęciłam się rozkręcaniu własnej firmy. Niestety, gdybyście oczekiwali, że będę w stanie Wam ciekawie opowiedzieć o prowadzeniu francuskiego biznesu, też Was muszę rozczarować &#8211; firma jest brytyjska (może i mieszkam w Paryżu prawie dwa lata, może i jestem odważna &#8211; ale na pracę z Francuzami nie jestem jeszcze gotowa!). Co przy okazji uświadomiło mi, że mentalnie tak naprawdę nigdy nie wyprowadziłam się z Wysp &#8211; tam pracuję (wirtualnie <em>of course</em>), konsumuję głównie tamtejsze media, zakupy robię nałogowo na brytyjskim Amazonie &#8211; i że coś trzeba z tym fantem zrobić&#8230; </p>
<p>Wzięłam się więc ostro za francuski, zapisałam się w końcu do biblioteki i zafundowałam sobie indywidualny <a target="_blank" href="http://www.ccfs-sorbonne.fr/" >Cours de Civilisation Française</a> &#8211; aby trochę lepiej poznać kulturę kraju, w którym przyszło mi mieszkać. Oczywiście mój wybór lektur i filmów jest totalnie autorski i uzależniony od moich aktualnych chętek (oraz wyboru w lokalnej bibliotece!). Staram się więc codziennie coś przeczytać lub obejrzeć po francusku, a jako, że przy okazji dokonuję sporo fajnych odkryć stwierdziłam, że dobrze byłoby czasem coś odnotować na tym blogu (generalnie &#8222;dobrze byłoby czasem <em>cokolwiek</em> odnotować na tym blogu&#8221; &#8211; ale nie bądźmy złośliwi!). Skupiam się głównie na literaturze współczesnej, z powodu ograniczeń językowych póki co raczej nie na tej z najwyższej półki &#8211; poza tym ja programowo nie stronię od  popkultury, a klasyków (przynajmniej teoretycznie!) pamiętam z liceum. No a że przy tym systemie dobór dzieł staje się totalnie eklektyczny i przypadkowy, całe doświadczenie jest przez to o wiele ciekawsze. Kto wie, może tych, którzy są tak zieloni z francuskiej kultury współczesnej jak ja, sporadyczne zapiski z tej mojej auto-edukacji zainteresują&#8230; Oczywiście nic nie obiecuję, bo ci, co znają trochę ten blog wiedzą, że obiecywałam już nie raz&#8230; no ale <em>pffff!</em> ;-)</p>


<p>Powiązane wpisy:<ol><li><a href='http://paryznagoraco.com/2010/09/europejskie-dni-dziedzictwa-nowe-technologie-i-facebook/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Europejskie Dni Dziedzictwa, nowe technologie i Facebook'>Europejskie Dni Dziedzictwa, nowe technologie i Facebook</a></li></ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paryznagoraco.com/2010/09/lapanie-yves-saint-laurenta-za-ogon-czyli-o-tym-co-mialo-byc-a-czego-nie-bylo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Powrót do Miasta Świateł</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2010/03/powrot-do-miasta-swiatel/</link>
		<comments>http://paryznagoraco.com/2010/03/powrot-do-miasta-swiatel/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 06 Mar 2010 13:31:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>goraca</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blogowy Off Topic]]></category>
		<category><![CDATA[Paryż]]></category>
		<category><![CDATA[hammam]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4567</guid>
		<description><![CDATA[Po miesiącu spędzonym w Afryce, w tym tygodniu na odłączonym od dopływu prądu Zanzibarze, już wiem, czemu Paryż nazywają Miastem Świateł. Nasz samolot z Nairobi dotarł nad stolicę Francji na &#8230; <a class="readmore" href="http://paryznagoraco.com/2010/03/powrot-do-miasta-swiatel/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>


Powiązane wpisy:<ol><li><a href='http://paryznagoraco.com/2009/12/rok-w-paryzu-merde-oraz-powrot-blogerki-marnotrawnej/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Rok w Paryżu (<em>merde!</em>) oraz powrót blogerki marnotrawnej'>Rok w Paryżu (<em>merde!</em>) oraz powrót blogerki marnotrawnej</a></li><li><a href='http://paryznagoraco.com/2009/09/rock-en-seine-grzeczni-francuzi-glosni-amerykanie-powrot-faith-no-more-i-oasis-no-more/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Rock en Seine: grzeczni Francuzi, głośni Amerykanie, powrót Faith No More i Oasis &#8211; No More'>Rock en Seine: grzeczni Francuzi, głośni Amerykanie, powrót Faith No More i Oasis &#8211; No More</a></li></ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://paryznagoraco.com/wp-content/uploads/2010/03/lights_paris-150x150.jpg" alt="lights_paris" title="lights_paris" width="150" height="150" class="alignleft size-thumbnail wp-image-4572" />Po miesiącu spędzonym w Afryce, w tym tygodniu na odłączonym od dopływu prądu Zanzibarze, już wiem, czemu Paryż nazywają Miastem Świateł. Nasz samolot z Nairobi dotarł nad stolicę Francji na długo przed wschodem słońca &#8211; i to, co mnie uderzyło najbardziej, to właśnie ta szokująca feeria świateł w środku nocy&#8230; </p>
<p>A poza tym to mam wielkie zaległości z Paryża, które planuję stopniowo nadrabiać i reaktywować bloga krok po kroku &#8211; proszę jeszcze o trochę cierpliwości, zaległości z Paryża to tylko kropla w wielkim morzu zaległości, które sobie przez ten miesiąc zakumulowałam ;-) W każdym bądź razie jestem i czuję silną wewnętrzną potrzebę zaznajomienia się na nowo z tym tak zaniedbywanym przeze mnie ostatnio, a tak pięknym miastem (bo gdy wczoraj w nocy zobaczyłam rozświetloną Operę Garnier, znowu uwierzyłam w jego piękno). Na razie jedynym zaplanowanym wyjściem jest wizyta w <a href="http://paryznagoraco.com/2009/06/oaza-orientu-w-centrum-paryza/" >hammamie</a>  &#8211; moja spieczona afrykańskim słońcem skóra i włosy pilnie domagają się poświęcenia im uwagi, a nie jestem jeszcze gotowa do tego, by całkiem zrezygnować z egzotyki&#8230; Ale muzea, kina, galerie i Wielkie Europejskie Miasto już kuszą swoją ofertą! </p>


<p>Powiązane wpisy:<ol><li><a href='http://paryznagoraco.com/2009/12/rok-w-paryzu-merde-oraz-powrot-blogerki-marnotrawnej/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Rok w Paryżu (<em>merde!</em>) oraz powrót blogerki marnotrawnej'>Rok w Paryżu (<em>merde!</em>) oraz powrót blogerki marnotrawnej</a></li><li><a href='http://paryznagoraco.com/2009/09/rock-en-seine-grzeczni-francuzi-glosni-amerykanie-powrot-faith-no-more-i-oasis-no-more/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Rock en Seine: grzeczni Francuzi, głośni Amerykanie, powrót Faith No More i Oasis &#8211; No More'>Rock en Seine: grzeczni Francuzi, głośni Amerykanie, powrót Faith No More i Oasis &#8211; No More</a></li></ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paryznagoraco.com/2010/03/powrot-do-miasta-swiatel/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żar tropików i śniegi Kilimandżaro, czyli zimowa migracja na południe</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2010/01/zar-tropikow-i-sniegi-kilimandzaro-czyli-zimowa-migracja-na-poludnie/</link>
		<comments>http://paryznagoraco.com/2010/01/zar-tropikow-i-sniegi-kilimandzaro-czyli-zimowa-migracja-na-poludnie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Jan 2010 19:35:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>goraca</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blogowy Off Topic]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4521</guid>
		<description><![CDATA[Kochani, jak z pewnością zauważyliście tegoroczna zima dała nam wszystkim mocno w kość &#8211; zmroziła kompletnie tak łagodną przecież o tej porze roku Wielką Brytanię, sparaliżowała Eurostar i PKP, narobiła &#8230; <a class="readmore" href="http://paryznagoraco.com/2010/01/zar-tropikow-i-sniegi-kilimandzaro-czyli-zimowa-migracja-na-poludnie/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://paryznagoraco.com/wp-content/uploads/2010/01/mount-kilimanjaro1-150x150.jpg" alt="mount-kilimanjaro" title="mount-kilimanjaro" width="150" height="150" class="alignleft size-thumbnail wp-image-4523" />Kochani, jak z pewnością zauważyliście tegoroczna zima dała nam wszystkim mocno w kość &#8211; <a target="_blank" href="http://www.boingboing.net/2010/01/07/britain-minus-the-gu.html" >zmroziła kompletnie</a> tak łagodną przecież o tej porze roku Wielką Brytanię, sparaliżowała Eurostar i PKP, narobiła chaosu na europejskich dworcach i lotniskach, zamieniając niektóre z nich w masowe sypialnie, nie wspominając nawet o tym, że po raz kolejny zaskoczyła drogowców &#8211; a mnie dodatkowo obdarowała męczącą grypą, z którą mniej lub bardziej zaciekle walczę praktycznie od Świąt&#8230; W tej sytuacji, ja, Gorąca &#8211; jak sama nazwa wskazuje stworzenie ciepłolubne &#8211; postanowiłam się na tak bezczelnie zimną europejską zimę obrazić&#8230; i przenieść się na jakiś czas pod sam równik, gdzie akurat afrykańskie lato w pełni ;-)</p>
<p>Za trzy tygodnie wsiadam w samolot do Nairobi, by spędzić luty w Kenii i Tanzanii, a tam oprócz &#8222;przepisowego&#8221; safari w Serengeti i na kraterze Ngorongoro, spróbować ziścić odwieczne marzenie o wdrapaniu się na ośnieżony szczyt Kilimandżaro oraz spełnić swoje jeszcze inne, bardziej prywatne marzenie na jednej z egzotycznych plaż Zanzibaru&#8230; Wbrew temu, co napisałam powyżej, wyjazd ten nie jest spontanicznym fochem spowodowanym zimą w Paryżu (niestety, bo fajnie byłoby gdyby mnie było stać na takie fanaberie!), wyprawę planowaliśmy w teorii od dłuższego czasu, w praktyce natomiast wyszło i tak bardzo na hurra &#8211; i teraz mam niewiele czasu na przygotowania i załatwienie miliona spraw na ostatnią chwilę (w sumie <em>nihil novi</em>&#8230;). Wybaczcie mi więc proszę, jeśli Paryż nie jest teraz moim priorytetem &#8211; przez najbliższe parę tygodni będę zajęta gorączkowymi przygotowaniami do podróży, które to, jak i samą wyprawę, mam zamiar w miarę możliwości opisywać, ale nie tutaj, a pod innym adresem (nie chcę &#8222;profanować&#8221; paryskiej tematyki tego bloga ;-)). Jak tylko miejsce to się zmaterializuje wkleję tu linka dla tych, którzy mieliby ochotę na trochę &#8222;Afryki na gorąco&#8221;:-)</p>
<p><strong>UPDATE:</strong> Zainteresowanych zapraszam <a target="_blank" href="http://annagough.wordpress.com/" >tutaj</a> (póki co &#8222;wersja robocza&#8221;).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paryznagoraco.com/2010/01/zar-tropikow-i-sniegi-kilimandzaro-czyli-zimowa-migracja-na-poludnie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rok w Paryżu (merde!) oraz powrót blogerki marnotrawnej</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2009/12/rok-w-paryzu-merde-oraz-powrot-blogerki-marnotrawnej/</link>
		<comments>http://paryznagoraco.com/2009/12/rok-w-paryzu-merde-oraz-powrot-blogerki-marnotrawnej/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Dec 2009 14:04:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>goraca</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blogowy Off Topic]]></category>
		<category><![CDATA[Paryż]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=3035</guid>
		<description><![CDATA[Zanim powrócę jak gdyby nigdy nic do regularnego blogowania, czuję się w obowiązku poprzedzić mój pierwszy &#8222;normalny&#8221; wpis małym wytłumaczeniem, dlaczego mnie nie było i gdzie byłam jak mnie nie &#8230; <a class="readmore" href="http://paryznagoraco.com/2009/12/rok-w-paryzu-merde-oraz-powrot-blogerki-marnotrawnej/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>


Powiązane wpisy:<ol><li><a href='http://paryznagoraco.com/2010/03/powrot-do-miasta-swiatel/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Powrót do Miasta Świateł'>Powrót do Miasta Świateł</a></li><li><a href='http://paryznagoraco.com/2009/10/cos-dla-tych-ktorzy-lubia-ciekawe-teksty-o-paryzu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Coś dla tych, co lubią ciekawe teksty o Paryżu&#8230;'>Coś dla tych, co lubią ciekawe teksty o Paryżu&#8230;</a></li><li><a href='http://paryznagoraco.com/2009/09/rock-en-seine-grzeczni-francuzi-glosni-amerykanie-powrot-faith-no-more-i-oasis-no-more/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Rock en Seine: grzeczni Francuzi, głośni Amerykanie, powrót Faith No More i Oasis &#8211; No More'>Rock en Seine: grzeczni Francuzi, głośni Amerykanie, powrót Faith No More i Oasis &#8211; No More</a></li></ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://paryznagoraco.com/wp-content/uploads/2009/12/StephenClarkeBooks-150x150.jpg" alt="StephenClarkeBooks" title="StephenClarkeBooks" width="150" height="150" class="alignleft size-thumbnail wp-image-4412" />Zanim powrócę jak gdyby nigdy nic do regularnego blogowania, czuję się w obowiązku poprzedzić mój pierwszy &#8222;normalny&#8221; wpis małym wytłumaczeniem, dlaczego mnie nie było i gdzie byłam jak mnie nie było (z tego miejsca pragnę gorąco pozdrowić <a target="_blank" href="http://rozcinam-pomarancze.blog.pl/" >czarę</a> ;-)).   </p>
<p>No dobra, z tym &#8222;gdzie&#8221; to mało ciekawe będzie &#8211; nie ruszałam się bowiem ani na krok z Paryża. Przepraszam więc za brak informacji o tym, co fascynującego się przez ten czas w tym fascynującym mieście działo &#8211; nie  mam pojęcia, zakopana byłam bowiem po uszy w pracy, nauce i&#8230; rozwiązywaniu międzynarodowych afer (tak, czasem życie zwykłej Gorącej &#038; co przypomina amerykański film sensacyjny&#8230; niestety opisy takich rzeczy na tego bloga się nie nadają, nie tylko ze względu na ich &#8222;nieparyskość&#8221;, ale też dlatego, że są &#8211; a jakże! &#8211; tajne przez poufne ;-)). Oprócz i na skutek powyższego przyszło mi też opiekować się najbardziej niezwyczajnym psem na świecie, który niestety mi się z tego nadmiaru wrażeń rozchorował &#8211; i wspominam o tym między innymi po to, by ostrzec wszystkich nie-psiarzy, że szykuje się tu chyba wpis o paryskich pieskach (i o tym, jak śmiesznie jest wtedy, gdy &#8222;pieskowi&#8221;, którym przyszło nam się opiekować daleko jest do standardowych tutaj kieszonkowych rozmiarów).</p>
<p>A poza tym przygotowuję się do mojej podróży życia w lutym (o tym wspomnę jeszcze kiedyś na pewno &#8211; chociażby po to, żeby wytłumaczyć się z tego, dlaczego w lutym znowu zaniedbam bloga na cały miesiąc ;-)). I gdzieś tak wśród tych wszystkich mniejszych czy większych zawirowań i zupełnie niepostrzeżenie minął rok odkąd wysiadłam z samolotu z Edynburga na nieprzytulnym lotnisku Charles de Gaulle z wielką walizą i z głową pełną wątpliwości i oczekiwań &#8211; oraz jakichś trzech na krzyż wyuczonych zwrotów w tutejszym <em>lingua franca</em>&#8230; ;-) Plan był taki, że &#8222;wypróbujemy&#8221; Paryż na pół roku i potem zobaczymy co dalej&#8230; póki co planujemy jeszcze conajmniej parę lat tego &#8222;dalej&#8221; w tym jakże specyficznym, ale mimo wszystko uwielbianym przeze mnie mieście ;-) (a pierwszy &#8222;normalny&#8221; wpis już jutro).</p>


<p>Powiązane wpisy:<ol><li><a href='http://paryznagoraco.com/2010/03/powrot-do-miasta-swiatel/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Powrót do Miasta Świateł'>Powrót do Miasta Świateł</a></li><li><a href='http://paryznagoraco.com/2009/10/cos-dla-tych-ktorzy-lubia-ciekawe-teksty-o-paryzu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Coś dla tych, co lubią ciekawe teksty o Paryżu&#8230;'>Coś dla tych, co lubią ciekawe teksty o Paryżu&#8230;</a></li><li><a href='http://paryznagoraco.com/2009/09/rock-en-seine-grzeczni-francuzi-glosni-amerykanie-powrot-faith-no-more-i-oasis-no-more/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Rock en Seine: grzeczni Francuzi, głośni Amerykanie, powrót Faith No More i Oasis &#8211; No More'>Rock en Seine: grzeczni Francuzi, głośni Amerykanie, powrót Faith No More i Oasis &#8211; No More</a></li></ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paryznagoraco.com/2009/12/rok-w-paryzu-merde-oraz-powrot-blogerki-marnotrawnej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spokojnie, to tylko awaria (?!?)</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2009/10/przepraszamy-to-tylko-awaria/</link>
		<comments>http://paryznagoraco.com/2009/10/przepraszamy-to-tylko-awaria/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Oct 2009 06:51:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>goraca</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blogowy Off Topic]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4267</guid>
		<description><![CDATA[Nie mam pojęcia, co się stało, ale właśnie przypadkiem zauważyłam, że jakiś WordPressowy wirus skasował mi WSZYSTKIE komentarze na tym blogu!! Argh!!! Poczekam, aż mój czarodziej komputerowy będzie miał czas &#8230; <a class="readmore" href="http://paryznagoraco.com/2009/10/przepraszamy-to-tylko-awaria/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>


Powiązane wpisy:<ol><li><a href='http://paryznagoraco.com/2009/08/blogowy-update/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Blogowy update: nowe materiały do nauki francuskiego'>Blogowy update: nowe materiały do nauki francuskiego</a></li></ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie mam pojęcia, co się stało, ale właśnie przypadkiem zauważyłam, że jakiś WordPressowy wirus skasował mi WSZYSTKIE komentarze na tym blogu!! Argh!!! Poczekam, aż mój czarodziej komputerowy będzie miał czas się temu dokładniej przyjrzeć, mam nadzieję, że się da je przywrócić, bo Wasze komentarze to to, co na tym blogu cenię najbardziej&#8230;</p>
<p>A w międzyczasie gorąco przepraszam&#8230; coś nie układa mi się z moim blogiem ostatnio&#8230; :-(</p>
<p><strong>UPDATE:</strong> Komentarze naprawione, Czarodziejowi pięknie dziękujemy!</p>


<p>Powiązane wpisy:<ol><li><a href='http://paryznagoraco.com/2009/08/blogowy-update/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Blogowy update: nowe materiały do nauki francuskiego'>Blogowy update: nowe materiały do nauki francuskiego</a></li></ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paryznagoraco.com/2009/10/przepraszamy-to-tylko-awaria/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Blogowy urlop</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2009/10/blogowy-urlop/</link>
		<comments>http://paryznagoraco.com/2009/10/blogowy-urlop/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Oct 2009 09:22:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>goraca</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blogowy Off Topic]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=4242</guid>
		<description><![CDATA[Kochani, niestety, do końca miesiąca mam tyle do zrobienia, że muszę zarządzić dwutygodniowy urlop od blogowania. Rozpoczęcie nowej, wymarzonej, ale też dość wymagającej pracy zbiegło mi się w czasie z &#8230; <a class="readmore" href="http://paryznagoraco.com/2009/10/blogowy-urlop/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>


Powiązane wpisy:<ol><li><a href='http://paryznagoraco.com/2009/08/blogowy-update/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Blogowy update: nowe materiały do nauki francuskiego'>Blogowy update: nowe materiały do nauki francuskiego</a></li><li><a href='http://paryznagoraco.com/2010/09/europejskie-dni-dziedzictwa-nowe-technologie-i-facebook/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Europejskie Dni Dziedzictwa, nowe technologie i Facebook'>Europejskie Dni Dziedzictwa, nowe technologie i Facebook</a></li></ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kochani, niestety, do końca miesiąca mam tyle do zrobienia, że muszę zarządzić dwutygodniowy urlop od blogowania. Rozpoczęcie nowej, wymarzonej, ale też dość wymagającej pracy zbiegło mi się w czasie z przygotowaniami do egzaminów i pisaniem pracy końcowej na studiach oraz wcześniejszymi zobowiązaniami i projektami&#8230; a do tego wszystkiego &#8211; jak zawsze w Paryżu &#8211; goście! ;-) Za dużo tego jak na jedną, leniwą z natury Gorącą. Tematów i pomysłów na wpisy mam mnóstwo, jednak czasu i siły na ich egzekucję obecnie zero. Mam nadzieję, że się nie obrazicie za bardzo i grzecznie poczekacie na mnie &#8211; w końcu ten blog ma być przyjemnością, a nie kolejnym obowiązkiem&#8230; :-)</p>
<p>Tych, którzy szukają ciekawych informacji o wydarzeniach w Paryżu odsyłam do polecanych w Blogrollu zaprzyjaźnionych blogów oraz zapraszam na moje konto na Twitterze (<a target="_blank" href="http://twitter.com/goracainparis" >@goracainparis</a>), gdzie już całkiem &#8222;na gorąco&#8221; postaram się relacjonować, co się tu dzieje i podsyłać linki do ciekawych wpisów i artykułów, na które natrafię w moich feedach (sklecenie 140 znaków wymaga zdecydowanie dużo mniej czasu niż notka na blogu! ;-)) </p>
<p>Życzę Wam wszystkim wspaniałych dwóch tygodni &#8211; a sobie mnóstwo energii i samozaparcia, żebym się ze wszystkim wyrobiła i&#8230; do zobaczenia w listopadzie! :-)</p>


<p>Powiązane wpisy:<ol><li><a href='http://paryznagoraco.com/2009/08/blogowy-update/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Blogowy update: nowe materiały do nauki francuskiego'>Blogowy update: nowe materiały do nauki francuskiego</a></li><li><a href='http://paryznagoraco.com/2010/09/europejskie-dni-dziedzictwa-nowe-technologie-i-facebook/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Europejskie Dni Dziedzictwa, nowe technologie i Facebook'>Europejskie Dni Dziedzictwa, nowe technologie i Facebook</a></li></ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paryznagoraco.com/2009/10/blogowy-urlop/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ankieta czytelnicza &#8211; totalnie nieparyska ;-)</title>
		<link>http://paryznagoraco.com/2009/07/ankieta-czytelnicza-totalnie-nieparyska/</link>
		<comments>http://paryznagoraco.com/2009/07/ankieta-czytelnicza-totalnie-nieparyska/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Jul 2009 22:37:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>goraca</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blogowy Off Topic]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://paryznagoraco.com/?p=2062</guid>
		<description><![CDATA[Nie lubię pisać o sobie, ale dzisiaj nie mam wyjścia, została mi bowiem rzucona rękawica w postaci tak zwanego &#8222;blogowego łańcuszka&#8221;. I tak jak normalnie do wszelakich łańcuszków mam nastawienie &#8230; <a class="readmore" href="http://paryznagoraco.com/2009/07/ankieta-czytelnicza-totalnie-nieparyska/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie lubię pisać o sobie, ale dzisiaj nie mam wyjścia, została mi bowiem rzucona rękawica w postaci tak zwanego &#8222;blogowego łańcuszka&#8221;. I tak jak normalnie do wszelakich łańcuszków mam nastawienie dość negatywne, tak ten sprawił mi miłą niespodziankę (po raz pierwszy zostałam oficjalnie uznana przez starych wyjadaczy polskiej blogosfery za godną łańcuszka blogerkę! ;-)) i tym razem z przyjemnością się przyłączę. Tematyka jak najbardziej nieparyska, więc z góry przepraszam za off topic &#8211; no ale przecież &#8222;nie samym Paryżem człowiek żyje&#8221;. </p>
<p>Ja na przykład żyję też między innymi literaturą i w związku z tym bardzo lubię zaglądać na liczne polskie blogi książkowe. To moje niewinne zaglądanie okazało się ostatnio dość brzemienne w skutki &#8211; dałam się bowiem wciągnąć do dwóch czytelniczych wyzwań (<a target="_blank" href="http://koloroweczytanie.blox.pl/html" >Kolorowe czytanie</a> i <a target="_blank" href="http://peryferia.blox.pl/html" >Literatura na peryferiach</a>). A co za tym idzie zmuszona byłam do ujawnienia się na wyzwaniowych blogach &#8211; i w rezultacie zostałam zaproszona do wypełnienia tej ankiety czytelniczej przez <a target="_blank" href="http://lampaifotel.blogspot.com/" >hanyszkę</a> (za zaproszenie dziękuję!). Cytując: &#8222;łańcuszek polega na tym, że odpowiadasz na 3 pytania, wymyślasz swoje i przekazujesz je do 3 kolejnych autorów książkowych blogów&#8221; &#8211; mój blog wprawdzie nieksiążkowy, ale co tam! Oto moje odpowiedzi:</p>
<p>1) Czy masz czasem podczas lektury pokusę zaglądania na ostatnie karty książki? Nie pytam, czy to mądre i sensowne, ale czy cię po prostu korci ;-)</p>
<p>Mam, i to często! Najczęściej, gdy książka mnie nudzi, korci wtedy, by sprawdzić czy warto czytać, czy pod koniec może będzie lepiej&#8230; i często sprawdzam! (w ogóle to bardzo niecierpliwy ze mnie czytelnik ;-)) Natomiast jeśli książka mnie wciąga, to paradoksalnie nie mam ochoty zaglądać na jej koniec &#8211; zadowala mnie wtedy czytanie tak jak autor przykazał!</p>
<p>2) Co sądzisz o podziale literatury na &#8222;zwykłą&#8221; i &#8222;kobiecą&#8221;? Uzasadniony to podział, czy sztuczny?</p>
<p>Może narażę się wojującym feministkom, ale według mnie określanie pewnych pozycji mianem &#8222;literatury kobiecej&#8221; jest jak najbardziej uzasadnione. I nie musi to być koniecznie pojęcie negatywne, oznaczające tylko chick-lit z różowymi okładkami w motylki. Istnieje sporo ambitniejszej literatury (chociażby takich autorek jak Jeanette Winterson czy Angela Carter), która ma charakter wyraźnie kobiecy i w większości czytana jest przez kobiety właśnie. Co nie znaczy, że mężczyźni nie mogą po nią sięgnąć &#8211; tak samo jak nic nie broni licznym paniom czytania książek autorów uznawanych za typowo &#8222;męskich&#8221;. Nie zgodzę się natomiast z podziałem na literaturę &#8222;kobiecą&#8221; i &#8222;zwykłą&#8221; resztę; &#8222;literatura kobieca&#8221; to po prostu jedna z wielu kategorii, a czy zwykła czy niezwykła &#8211; to już zależy od kunsztu danego pisarza ;-)</p>
<p>3) Paulo Coehlo &#8211; wizjoner czy grafoman ;-)?</p>
<p>Hm, nie chciałabym nikogo obrażać ;-) Dla mnie to po prostu banały udające literaturę &#8211; taki poradnik self-help w zawoalowanej formie. Choć chyba skuteczne, bo Coehlo ma miliony fanatycznych wyznawców, i to ludzi całkiem inteligentnych, dla których te jego produkowane masowo książki są objawieniem. Może chodzi po prostu o to, że tak jak dobra czekolada poprawiają humor i podnoszą na duchu? Ja osobiście wolę literaturę, która stawia przede mną wyzwania, a nie głaszcze po główce. Choć przyznaję, że &#8222;Alchemika&#8221; dawno temu czytałam i nawet mi się wtedy podobał &#8211; ale nie czułam potrzeby, by sięgać po kolejne dzieła tego autora!</p>
<p>A oto moje pytania:<br />
1) Czy jest jakaś książka, którą oficjalnie mówisz, że przeczytałeś/aś, mimo, że tak naprawdę nie dałeś/aś rady? (nie mówię o obowiązkowych lekturach szkolnych! ;-))<br />
2) Czy lubisz czytasz książki z list bestsellerów, takie, o których się dużo mówi, żeby wiedzieć o co tyle hałasu, czy jesteś odporny/a na wpływ mediów i wybierasz lektury tylko według swoich własnych kryteriów?<br />
3) Czy potrafisz czytać parę książek jednocześnie, czy metodycznie skupiasz się na jednej lekturze od początku do końca?</p>
<p>Nieśmiało podrzucam łańcuszek <a target="_blank" href="http://poddachamiparyza.blox.pl/html" >karoliniebart</a>, <a target="_blank" href="http://lekturnik.blogspot.com/" >marigolden</a> i <a target="_blank" href="http://niemamczasunablog.blogspot.com/" >Łakomej</a>&#8230; Uff! ;-)</p>
<p><strong>EDIT</strong>: wiedziałam, że wplątywanie się w łańcuszki źle się dla mnie skończy! <a target="_blank" href="http://lekturnik.blogspot.com/" >Marigolden</a> sprytnie postanowiła się na mnie zemścić i odbiła pałeczkę, każąc mi odpowiedzieć na moje własne pytania! Swoje odpowiedzi zostawiłam w komentarzach u marigolden na blogu (<a target="_blank" href="http://lekturnik.blogspot.com/" >www.lekturnik.blogspot.com</a>), a tutaj oficjalnie deklaruję, że jeśli chodzi o blogowe łańcuszki, to ja, tak jak ten kruk z <a target="_blank" href="http://www.heise.de/ix/raven/Literature/Lore/TheRaven.html" >wiersza Edgara Allana Poe</a>, będę mówić: &#8222;Nevermore! Nevermore!&#8221; ;-)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://paryznagoraco.com/2009/07/ankieta-czytelnicza-totalnie-nieparyska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

